Uczucia

Uczucia

Znajomi i rodzina

Utrzymywanie pozytywnych relacji ze znajomymi i rodziną naszej wybranki należy może nie zawsze do przyjemnych, ale z pewnością do najważniejszych i najkorzystniejszych dla mężczyzny powinności wynikających z tworzenia związku. Nawet jeśli koleżanki naszej ukochanej patrzą na nas spod oka, koledzy nam zazdroszczą, a teściowa wygląda jak potwór z bagien i straszy nas w nocnych koszmarach, utrzymywanie z nimi dobrych relacji, lub przynajmniej okazywanie naszych starań w tym kierunku, może nam pomóc w wielu życiowych sytuacjach, z których nawet nie będziemy zdawać sobie sprawy. Wszak kobiety to urodzone plotkary i z pewnością bardzo często rozmawiają o waszym związku między sobą. Od tego, w jaki sposób postrzegają Cię jej znajome, zależy, czy te rozmowy nie będą serią nieustannych przestróg, a w chwili najmniejszych choćby problemów nasza kobieta nie usłyszy znienawidzonego „a nie mówiłam? Uprzedzałam, że tak będzie”. A wtedy wina zawsze spadnie na nas. Warto zatem zadbać o to, aby jej znajomi i rodzina darzyli nas sympatią i trzymali naszą stronę.

Zazdrość – jak ją wykorzystać?

Zazdrość w związku jest czymś normalnym, a nawet codziennym. To w końcu oczywiste, że jeśli naszą piękną kobietę adoruje jakiś goguś, chcielibyśmy go jak najszybciej spławić, a już najlepiej – wyjść z nim na zewnątrz i rozstrzygnąć sprawę między sobą, z wiadomym skutkiem. Zazdrość zawsze była, jest i będzie obecna we wszystkich związkach na świecie, dlatego jedyne co możemy zrobić, to postawić sobie pytanie czemu zazdrość nie może stać się naszym sprzymierzeńcem w związku i jak wykorzystać ją dla naszych celów? Zazdrość, uznawana przez Chrześcijan za jeden z siedmiu grzechów głównych, nie tylko zabija związek, ale przy odrobinie dobrej woli może stać się wspaniałym lekarstwem. Jeśli w niej nie przesadzamy, lecz jednocześnie okazujemy ją, możemy pokazać dzięki niej, że zależy nam na naszej ukochanej. Wbrew temu bowiem, co twierdzą, kobiety lubią, gdy mężczyzna jest o nie zazdrosny. Pamiętajmy jedynie, że zazdrość to nie zabawka i nie wolno nam jej sztucznie podsycać, bo to może okazać się wyjątkowo zgubne.

Wspólne wyjścia

Wbrew powszechnej opinii, randki wcale nie służą wyłącznie nawiązywaniu i pogłębianiu intymnych znajomości. Stanowią też bowiem jeden z najważniejszych sposobów na podtrzymywanie już grających w duszach zakochanych w sobie nawzajem osób uczuć i emocji. Jeśli zatem nawet nie mamy czasu na to, aby spędzać ze swoją wybranką każdy wieczór na wyjściach do romantycznych kawiarenek lub teatru (albo innych, preferowanych przez nią miejsc), starajmy się wygospodarować go choć odrobinę przynajmniej raz na miesiąc. W przeciwnym razie myśli naszej ukochanej zaczną coraz częściej formułować się w stwierdzenie „Już mu na mnie nie zależy”, lub jeszcze gorzej – „Znudziłam mu się” lub „Jestem tak gruba, że wstydzi się ze mną pokazać na mieście”. I nie łudźmy się nawet, to nic, że i bez tego ma niedowagę. Ważne jest też, aby nie były to cały czas te same miejsca. Dzięki takiej różnorodności, naszej wybrance będzie się wydawało, że wychodzimy z nią częściej, niż w rzeczywistości. A to jest dla nas chyba najlepszy możliwy układ.